Czarna dziewczyna nad grobem kochanka płakała
Swa wieczną miłość krwawymi łzami żegnała
W bólu i cierpieniu co noc trwała
Serce zamarznięte z tęsknoty miała
Była jak wampir-bez życia, samotna
Błagała diabła, by zabrał jej duszę
Błagała, by zabił w niej miłość i skrócił katusze
Gdy w nocy dziewczyna przy grobie umarła
Pełnia księżyca jej rany zatarła
Po sobie zostawiła czarnych róży ślad
Na pamiątkę miłości i straconych lat
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz